wtorek, 16 października 2018

jesień

o kilku dni zbierałam się by napisać
ale jakoś nie umiem poukładać myśli
sporo się działo ostatnio
była siostra z Londynu
dobrze spędziliśmy czas
pogoda niby rozpieszcza
jest czas i na rower i na działkę
nie odpuszczam tez z tańcami i siłownią
ale takie ciepło w październiku nie naturalne jest
i mój organizm dziś się zbuntował
musiałam znaleźć sobie chwile by zwolnic
nie umiem się do tego przyzwyczaić
ze czasem musze odpuścić i zwolnic
nie pogodziłam się z tym ze choruje ale już się nie buntuje
po prostu staram się żyć normalnie
choć zdarzają się chwile kiedy sa większe objawy choroby
wtedy gdy jestem przemęczona
i  ja nie zauważam tych ułomności
ale już moi bliscy tak  mówią mi to
siostra z Londynu się złościła ze powinni to przemilczeć
ale ja chce wiedzieć bo wtedy to mnie mobilizuje
by zwolnić by znaleźć czas na odpoczynek
jeszcze jutro mam trochę biegania
ale już w czwartek mam zaplanowany czas na kawkę z Anielą
dawno się nie widziałyśmy  ostatnio dzięki jej inicjatywie znowu jest kontakt
co mnie cieszy ale i trochę się zastanawiam jak to będzie
bo ja już nie jestem ta sama kobietą co kiedyś
choroby mnie zmieniły
czy będziemy umiały jeszcze rozmawiać...
w czwartek się okaże


środa, 3 października 2018

kicham

pogoda jest na tyle kapryśna ze i mnie przewiało
od wczoraj kicham psikam z chusteczkami się nie roztaje
zakupiłam odpowiednie specyfiki
do tego z piwnicy przyniosłam skok z malin i z czarnego bzu
no i zamierzam się szybko postawić na nogi
w poniedziałek przyjeżdża siostra z Londynu
różnie nam się układało nie zawsze dogadywaliśmy się
ale od czasu gdy się odwiedziła ze choruje
jakoś zmieniła podejście
może dlatego ze to genetyczne i ją tez może to spotkać
nie wiem ale cieszę się ze przyjedzie
będzie czas by pójść na kawę by pogadać
a teraz zostało mi kurowanie się 
wiec grzecznie idę do łóżka mimo wczesnej pory



czasem trzeba po prostu zawalczyć o siebie
i nie pozwolić innym się deptać
trzeba wcisnąć blokuj podnieść głowe i iść do przodu
ulgę poczułam i to znak że już nic nie oczekiwałam
teraz już tylko lepiej będzie

poniedziałek, 24 września 2018

jesień

było to do przewidzenia
z bluzek na ramiączkach
przeszliśmy na kurtki
nie było nic pomiędzy żadnych sweterków
żadnych krótkich rękawów
z 28 spadło na 12 stopni
już w sobotę było brzydko
wczoraj wiało
a dziś mało łba nie urwie i do tego deszcz
no ja się pytam gdzie ta piękna złota jesień
pogoda zmusiła mnie do lenistwa
miałam plan na działce pogrzebać
porządku jesienne zrobić
ale ten deszcz mnie odstraszył skutecznie
nie będę mokła bo potem będę kichać
a nie potrzebne mi jeszcze przeziębienie
ale to nie znaczy ze cały dzień w domu siedzę
zakupy zrobione działka profilaktycznie odwiedzona
no i wieczorem ide jeszcze na tance cos ala aerobik
no trzeba się trochę poruszać w jesienne i zimowe wieczory
i tu nawet mi pogoda nie przeszkodzi by pójść


telefon milczy i chciała bym żeby tak zostało
dzięki temu jestem spokojniejsza
nie czuje się nikim
nie czuje że jestem zerem i śmieciem
i łzy nie płyną gdy nie czytam kolejnych smsów
jaka to jestem beznadziejnym człowiekiem
nie radzącym sobie z własnym życiem




poniedziałek, 17 września 2018

wyjątkowi ludzie

to był wyjątkowy weekend
w piątek 35km na rowerku zrobiłam
zmęczona ale zadowolona byłam
w sobotę spotkanie z Czarodziejem i Marcinem
oj było miło się zobaczyć porozmawiać
wieczorem babskie spotkanko
ot tak by pogadać i napić się wina
w niedziele kolejne 30km na rowerku
pogoda dopisała wiec korzystać trzeba
a dziś dzień niby spokojny ale do czasu
po południu zapukał listonosz
zapomniał o przesyłce rano i przyniósł po południu
nie spodziewałam się niczego wiec zdziwiona byłam
a po otworzeniu koperty po prostu się rozpłakałam
Basia przesłała mi pudełeczko
w nim piękną bransoletkę i łańcuszek
i dedykacja

"Bóg swoim aniołom dał rozkaz o Tobie,
aby Cię strzegli na wszystkich Twoich drogach''
                                                           (Psalm 91.11)
Super medal dla super kobiety ....(moje imię)


nie spodziewałam się tego
nikt nigdy nie zrobił czegoś takiego dla mnie
popłynęło wiele łez ale łez radości i szczęścia
bo uświadomiło mi że mimo kilometrów
znam wyjątkowych ludzi dla których  nie jestem tylko złem







poniedziałek, 10 września 2018

fajnie

prochy pomogły sen dał ukojenie
sobotę zaczęłam spokojnie i bez nerwów
pogoda sprzyjała towarzystwo dopisało
było to naprawdę fajne spotkanie
było dużo śmiechu i żartów
oj fajnie było naprawdę fajnie
i o dziwo mimo że były procenty
bo to ze choruje nie znaczy
ze mam położyć się i  czekać na śmierć
to nawet głowa mnie nie bolała
i w niedziele rano czułam się jak młody bóg
wiec może czasem potrzebny jest taki dzień
kiedy trzeba się zrelaksować i oderwać od wszystkiego



a teraz znowu czekam soboty i spotkania z Czarodziejem :)

piątek, 7 września 2018

piątek

mało bo mało ale znalazłam chwile dla siebie
był czas na rower uwielbiam polne drogi
i  książkę trochę poczytałam
były chwile tylko ja i ogród
ale były tez dni na wariackich papierach jak ostatnie dwa
i już dziś moi chłopacy zauważyli ze jestem zmęczona
i kazali mi poleżeć nie robić obiadu i odpocząć
głowa mnie dziś boli brałam prochy ale słabo pomogły
jutro jesteśmy umówieni ze znajomymi na działce na grilka
ot takie zamkniecie sezonu
może jutro uda mi się trochę odpocząć zrelaksować
zobaczymy czas pokaże
za tydzień Czarodziej jadac do rodziców
zamierza lekko zboczyć z drogi
i znaleźć chwilke na kawke ze mną
już nie mogę się doczekać tego spotkania


a teraz czas na kolejną tabletkę od bólu i do łóżka
oby sen dał ukojenie....

wtorek, 21 sierpnia 2018

wtorek...

wiedziałam ze kiedyś będę musiała się zatrzymać
ze któregoś dnia będę potrzebowała czasu dla siebie
i chyba to ten czas
nie mam zamiaru się odsuwać do ludzi
ale potrzebuje chwili z książka w dłoni
ze słuchawkami na uszach i głośną muzyka
potrzebuje chwili dla siebie
spaceru z synem i rozmów o wszystkim i niczym
wypraw rowerowych z mężem przez bezdroża
i godzin na działce wśród moich kwiatów i roślin
wiem dziwna jestem wiem może nienormalna
po prostu potrzebuje zamknąć się w swoim małym świecie
tak na chwile tak na moment