wtorek, 18 lipca 2017

juz dosc

już dość mój miły już starczy
więcej nie dałam rade dziś przyjąć
nie mogłam dłużej słuchać twoich słów
one nie pomagały nie dawały siły
one gniotły i coraz bardziej raniły
już starczy mój miły
to drugi raz kiedy znosiłam wszystko
już starczy więcej nie zniosę
skoro jestem tak zła tak nieudaczna i beznadziejna
to czemu jesteś ze mną a może raczej byłeś
to prawda inni mnie deptali
prawda jest  ze przyjmowałam wszystko znosiłam w ciszy
a jak się odezwałam i pomocy szukałam
to ty nie umiałeś tego zrozumieć
ty jeszcze kolejne ciosy zadałeś
już starczy mój miły już starczy
upadłam... ale wstanę...

środa, 12 lipca 2017

ciepło

ciepło... duszno... burzowo...
no jak dla mnie ciężko
lubię słońce lubię ciepło
ale burza to nie dla mnie
każdą wolną chwile spędzam na działce
dziś musiałam przesadzić  wisterie
bo pnącze piękne  ale cos za bardzo szaleje
i tak pomyślałam ze nie dobrze mu będzie tu gdzie jest
wiec szpadel w ruch i znalazłam mu dogodniejsze miejsce
gdzie będzie się mogło piąć bez ograniczeń
i słoneczka będzie miał co niemiara
no i żeby nie było że wolne miejsce jest 
kupiłam sobie powojnik niebieski śliczne pnącze
a lilie zaczęły pokazywać swoje piękno kwitnąc

















środa, 5 lipca 2017

środa

stałam się milcząca
syn nawet to zauważył
uciekam od ludzi do swojego raju
i nie ważne że deszcz
że grzmi a ja boje się burzy
po prostu tam zajmując dłonie zajmuje i umysł
bo w środku tęsknota krzyczy









a to moje róże jeszcze 5 nie zakwitło  ale już już niebawem  bo pąki maja

wtorek, 4 lipca 2017

39.5

jak nigdy nie było mnie miesiąc
i działo się u mnie działo
były wzloty i upadki
a teraz nastała cisza przed burza
w sierpniu kolejne badania i nerwówka
no ale na razie żyje dniem dzisiejszym
w sobotę zrobiłam urodziny 39.5
tak tak dokładnie 39.5
jestem z 1 stycznia a ze to nie był dobry czas by świętować
a 40 obchodzić nie chce wiec  niestandardowo obchodziłam 39.5
bałam się denerwowałam czy wszystko się uda
czy pogoda dopisze bo spotkanko było na działce
ale mimo ze czasami troszkę pokropiło
wszyscy bawili się przednio
faceci popili w sobotę  każda musiała swojego odstawić do domu
i każdemu facetowi  urwał się film
wiec kobietki tak spontanicznie spotkały się w niedziele
oj i wtedy kobietki porządziły
wiec dwa dni imprezka  trwała i było super
długo będzie wspominane te 39.5 oj długo





teraz nastała cisza i chyba jej troszkę potrzebuje
potrzebuje jeszcze powrotu tu do mego świata
chcę znowu zacząć pisać tak po prostu z serca
bo wiem że to mi pomoże
bo wiem że tu znajdę ukojenie
musze wyrzucić z siebie emocje i te dobre i złe


niedziela, 4 czerwca 2017

emocje....

pisanie zawsze mi pomagało
zawsze pomagało mi przetrwać trudniejsze chwile
zawsze dawało  ukojenie i pomagało zrozumieć siebie
ostatnio mało pisałam  ciągle gdzieś cos w sobie dusiłam
a to jednak nie jest dobre
nie jest ...
rozpadłam się w pył wczoraj
byłam cieniem samej siebie
i rozmowa z M nie dała mi ukojenie
dziś wyszłam z łóżka po 11stej
nie umalowana nie uczesana  włóczę się po mieszkaniu
nie potrafię się skupić nie potrafię zebrać myśli
łzy rodzą się w kąciku oczu
założyłam słuchawki by muzyka zagłuszyć myśli
ale to niewiele daje
może po prostu musze się wypłakać
może czas dać upust emocjom tym negatywnym co mnie duszą
a może warto na bieżąco  wyrzucać z siebie emocje
by nie dusiły by nie ciążyły by nie wyciskały łez
czy ja się kiedyś nauczę myśleć o sobie...


poniedziałek, 29 maja 2017

cisza...

było w biegu  ciągle intensywnie i do przodu
a dziś... dziś nastała cisza tak moja cisza
telefon milczy i w domu spokojniej
na działce tylko ja i moje rośliny
dobrze mi z ta ciszą
wiat porusza kwiatami co pną się ku górze do słońca
drzewa bujają się leniwie w jego podmuchu
tak wiatr ma swoja moc daje tak wiele
i wytchnienie  w upalne dni i niszczyć potrafi
jego siły nikt nie okiełzna nie zatrzyma
kocham wiatr może dlatego ze jest tak nieprzewidywalny
może dlatego ze nikt go nie ujarzmił
wiatr jego siła i moc...


ja człowiek uzależniony od kwiatów mam zakaz ich kupowania
mąż wyraził zgode tylko na mięte
i na to dostałam oficjalne pozwolenie
a ze moja mieścina to dziura i tylko mięta cytrynową i pieprzową jest
to od czego net jest i kupiłam mięty różne rodzaje
-truskawkowa
-jabłkowa
-imbirowa
-wiśniowa
-czekoladowa
-waniliowa
-ananasowa
-pomarańczowa
i tylko czekać aż przyjdą moje cudeńka



czwartek, 18 maja 2017

maj

czasem jeden telefon potrafi zmienić życie
czasem jedno przypadkowe spotkanie
jedna rozmowa na chodniku potrafi  tak wiele zmienić
 pół roku temu taki telefon zmienił moje życie
to był telefon od lekarza
potem była przypadkowa rozmowa
z kimś kogo znałam lata
a jednak ta jedna rozmowa zmieniła wiele
potem był telefon co zmienił jeszcze więcej
i tak jest do dziś zmieniło się moje życie
przewróciło o 180 stopni
ale dziś mogę powiedzieć ze widocznie tak miło być
bo nic nie dzieje się bez przyczyny wszystko ma swój czas
dziś cieszę się ogrodem i tym wszystkim co nim związane
lubię spędzać tam czas ten mój spokojny czas
cieszę się pogodą słoneczkiem i wieczornym chłodem
stałam się jak dziecko  coraz więcej doceniam
bo nie znamy jutra nie wiemy co nas czeka
trzeba nauczyć się cieszy tym co teraz
i iść dalej do przodu z podniesiona głową



mam plan w sobotę zrobić sobie całodzienny wypad na rower
i pogodę piękna zapowiadają
więc tylko się cieszyć