piątek, 18 września 2015

mgła



niby wiem co jest za oknem
 niby znam ten widok i te budynki  drzewa i kwiaty
a jednak  było tak  tajemniczo
  tak inaczej  
trochę ponuro i strasznie
a to tylko magla przywitała nas wczoraj o poranku
we wtorek odbył się ostatni „zlot czarownic „
na mojej działce w tym roku
pogoda już pewnie nie dopisze żeby spędzić  cza przy grillu
 i na pogaduchach z dziewczynami na działce
ale myślę ze wykorzystałam w tym roku na maksa pogodę
dziś u mnie wieje mało  łba nie urwie i pochmurno
 po wczorajszym upale drastyczna zmiana
ale nie narzekam cieszy mnie to
mój organizm jest nie przyzwyczajony do temperatury 30 stopni we wrześniu
wole już chłód  i nawet wiatr po prostu jesień niech będzie jesienią a nie latem



miłość jest wędrówką
po drogach czyjegoś serca

trzeba jednak uważać
aby się nie zgubić



R. Damian Castor

http://darkstreet21.jimdo.com/

poniedziałek, 14 września 2015

nowy tydzień



nowy tydzień i nareszcie cisza
taki inny ten poranek od ostatnich
mąż do pracy syn do szkoły
a ja  zwinęłam się w kłębek i weszłam powrotem pod kołdrę
powodów jest kilka już w zeszłym tygodniu  
w piątek się przeziębiłam kichałam psikałam i głosu nie miałam
a telefon dzwonił  choć ciężko było się ze mną dogadać
w sobotę byłam jednak na wykopkach  a telefon  dalej dzwonił
ale miałam prywatną sekretarkę mąż odbierał
i informował ze głosu nie mam bo chora jestem
w niedziele cała w łóżku spędziłam dzięki czemu dziś  jest już lepiej
a telefon zamilkł co mnie bardzo cieszy bo mam chwile dla siebie
za oknem jesień tak wietrzna i zimna
herbatka z miodem i cytryna wskazana w takie dni  no i mam jeszcze sok z malin

czwartek, 10 września 2015

czwartek w biegu



jest czwartek a ja dalej w biegu
nadal telefon to gorąca linia
no nic dodać nic ująć  tylko się pochlastać
 jem w biegu kawę pije  na stojąco
no jakaś paranoja
wieczorem padam na pysk
a rano otwieram oczy niechętnie
no już organizm się buntować zaczyna
coś głos trące i kaszel meczy
na działce coraz puściej tylko dynia rośnie i pory zostały
trawka pięknie posiana
jeszcze zostało kwiatuszki cebulowe posadzić
dobrze ze choć pogoda dopisuje piękne słoneczko dziś znowu świeci


no choć tyle dobrego ze teraz pisząc notek 
mogłam  miedzy czasie  gofra zjeść z bita śmietaną
 rano nasmażyłam może ktoś się skusi
mam bita śmietanę dżem z czarnej porzeczki i syrop klonowy

poniedziałek, 7 września 2015

wariacje



męża rano do pracy ,syn do szkoły a ja sama w domu
cisza nastała no prawie cisza
bo ten cholerny telefon dziś dzwoni i dzwoni
no ale od 7,30 rano do 8,20 miałam 4 telefony i do tego 6 sms
od rana coś ktoś chce no ja rozumiem ze coś nagłego ze coś pilnego
ale to pierdoły były naprawdę pierdoły
no klękajcie narody dajcie żyć
toć wiedza wszyscy ze ja rano  jeszcze bez kawy nie funkcjonuje
a tu dziś od rana urwanie głowy boje się jak będzie wyglądał ten tydzień

a teraz już po kawie funkcjonuje całkiem wartko
wiec  zmykam na działkę bo słoneczko śliczne
trzeba  porządkować resztę  warzywniaka

sobota, 5 września 2015

spotkanie

wszystko było jak by patykiem na wodzie pisane
będzie nie będzie
czas pokarze
aż wreszcie już było pewne będzie spotkanie z Czarodziejem
tak bardzo mnie to ucieszyło  oj bardzo
czytając to myślisz co ma ten Czarodziej że tak mnie to cieszyło
oj ma wiele dobrego bardzo wiele wady pewnie tez ma ale malutkie:)
i jest moim Czarodziejem nikogo innego tylko moim:)
wyjątkowy człowiek wspaniały przyjaciel
rozmowy z nim dają mi wiele bardzo wiele
a spotkanie w cztery oczy dało mi jeszcze więcej
bo mogłam dotknąć, zobaczyć uśmiech
ach ten czas w Olsztynie niezapomniany
i te lody no koniecznie musiały być:)


a na zdjęciu  niebo nad Olsztynem 



piątek, 4 września 2015

nowe miejsce stara ja

nie wiem czy tu się odnajdę nie wiem czy to będzie moje miejsce
ale co innego mi zostało
Interia szaleje usuwa wszystko
szkoda mi tamtym 5 lat
ale cóż trzeba zacząć od nowa
mam nadzieje odnajdę się tu szybko z Wasza pomocą:)