niedziela, 15 września 2024

czas

Mijają miesiące 
Kolejne miesiące 
A ja coraz bardziej zabiegana
Zapominam o sobie
O tym że też jestem ważna 
To źle wiem ale boje się 
Bo gdy się zatrzymam to zapomnę
Gdy stanę to się rozpadne
Udaje każdego dnia zakładam uśmiech i idę dalej
Kiedyś padnę z braku sił
Ale jeszcze nie dziś 


Kupiłam autko dacia Sandero Stepway zwana "karpiem" 
Ale słabość do syna auta Renault Scenic2 zwany "karasiem" mam nadal
Choć mając auto od 2.5 miesiąca 
Na liczniku o 4 tys kilometrów więcej
Więc jeżdżę sporo ale chyba zawsze będę miała sentyment do "karasi"
Syn dostał wypowiedzenie w pracy redukcja etatów 
Gorzej to ja zaniosłam niż on 
Pracuje do końca miesiąca
Potem czas pokarze co będzie dalej
Jest dorosły musi podjąć decyzję sam
A ja będę zawsze blisko by służyć radą lub pomoc gdy będzie tego potrzebował 



15 komentarzy:

  1. Gdy padniesz z braku sił, oby znalazł się ktoś do pomocy.
    Jeśli autko cieszy, niechaj dobrze ci służy 😉
    jotka

    OdpowiedzUsuń
  2. To bardzo fajne autko, ma podwyższone zawieszenie, wymarzone do podróżowania i na polskie drogi miejskie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. witaj Trawko💚
    cieszę się ogromnie, że napisałaś.. zwolnij Kochana, bo trzeba równoważyć siły.. koniecznie musisz znaleźć czas dla siebie ..
    doskonale wiem, bo też zawsze byłam nadopiekuńcza, zawsze się martwię i służę radą .. ale wiem, że dzieci mają swoje życie
    i same muszą podejmować decyzje..

    - ściskam mocno, cudowności moc każdego dnia 🤗🍀😘

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję zakupu. Upodobanie dla ryb(Karaś, Karp), to rodzinna cecha? Utrata dodatkowych pieniędzy, to kłopot dla całej rodziny. Życzę synowi jak najszybszego znalezienia zatrudnienia, a Ty pomyśl o sobie. Lepiej się "rozsypać" i mieć szansę na pozbieranie, niż zakończyć życie, pozostawiając bliskich bezradnymi. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dbaj o siebie Kochana, bo zrowia nikt Ci nie zwróci. Ja też przyznaje czasem o tym zapominam. Ciągle gdzies biegam załatwiam. Do lekarza wybieram się jak Sojka za morze. Trzymaj się ciepło i zdrowo . Przytulaski

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrowych, spokojnych świąt i pomyślnego Nowego Roku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten wiersz opisuje również mnie... aktualnie...
    Pozdrawiam, Pola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czekaj by odnaleźć siebie by się zatrzymać każdy kolejny dzień będzie trudniej się zatrzymać wiem co piszę z własnego doświadczenia. Pozdrawiam serdecznie 🙂

      Usuń
  8. Wiele z nas jest w takim stanie.Trzymajmy się.Powodzenia dla syna w znalezieniu pracy , jest trudno ale trzeba być dobrej myśli.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przytulam Cię mocno ❤️ W Twoich słowach jest tyle siły, ale też tego zwyczajnego ludzkiego zmęczenia… Pamiętaj, że Ty też jesteś ważna i masz prawo czasem się zatrzymać, odetchnąć i zadbać o siebie. Nie musisz zawsze być silna dla wszystkich. 🌷

    A „Karpiowi” życzę wielu bezpiecznych kilometrów 🚗❤️, choć doskonale rozumiem sentyment do „Karasia” — pewnych samochodów, chwil i wspomnień po prostu nie da się zastąpić.

    A jeśli chodzi o syna… ❤️ Bycie mamą chyba już zawsze oznacza, że bardziej przeżywamy niż nasze dzieci. Dobrze, że jesteś obok — nie po to, żeby decydować za niego, ale żeby wiedział, że ma w Tobie wsparcie, kiedy będzie go potrzebował. I wierzę, że jeszcze wiele dobrych rzeczy przed Wami. 🍀

    A Tobie życzę przede wszystkim, żebyś znalazła w tym całym zabieganiu trochę czasu dla siebie. Bo naprawdę jesteś ważna. ❤️

    OdpowiedzUsuń
  10. Dużo się u Ciebie dzieje… Dbaj o siebie! Trzymam kciuki za Ciebie i syna! 🍀

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety nader często ulegamy złudzeniu "bycia niezastąpionymi" . To musi być bardzo wyczerpujące – żyć z poczuciem, że w każdej chwili można "paść z braku sił". Może pora uświadomić sobie, że jak upadniesz z wyczerpania to już nikomu nie pomożesz? Kolejna prawda jest taka , że ci wszyscy dla których tak się eksploatujesz dadzą sobie radę, będą żyć dalej i świetnie sobie poradzą bez Ciebie - choćby tylko dla tego , że nie będą mieli innej alternatywy. Bo tak to już jest , że ci inni rzadko przejmują odpowiedzialność gdy mają obok siebie kogoś kto stale wyręcza ich, nawet kosztem własnego zdrowia. W życiu jak w samolocie obowiązuje zasada "maski tlenowej" - najpierw musisz założyć maskę sobie, żeby móc pomóc komuś innemu. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ponieważ znam ten stan z autopsji pozwolę sobie powiedzieć tylko : Twoje ciało w tak bolesny sposób mówi Ci "STOP" ... nie lekceważ tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czemu ten komentarz tu wskoczył ...pisałam go do wpisu Mała Mi

      Usuń