Mijają miesiące
Kolejne miesiące
A ja coraz bardziej zabiegana
Zapominam o sobie
O tym że też jestem ważna
To źle wiem ale boje się
Bo gdy się zatrzymam to zapomnę
Gdy stanę to się rozpadne
Udaje każdego dnia zakładam uśmiech i idę dalej
Kiedyś padnę z braku sił
Ale jeszcze nie dziś
Kupiłam autko dacia Sandero Stepway zwana "karpiem"
Ale słabość do syna auta Renault Scenic2 zwany "karasiem" mam nadal
Choć mając auto od 2.5 miesiąca
Na liczniku o 4 tys kilometrów więcej
Więc jeżdżę sporo ale chyba zawsze będę miała sentyment do "karasi"
Syn dostał wypowiedzenie w pracy redukcja etatów
Gorzej to ja zaniosłam niż on
Pracuje do końca miesiąca
Potem czas pokarze co będzie dalej
Jest dorosły musi podjąć decyzję sam
A ja będę zawsze blisko by służyć radą lub pomoc gdy będzie tego potrzebował
Gdy padniesz z braku sił, oby znalazł się ktoś do pomocy.
OdpowiedzUsuńJeśli autko cieszy, niechaj dobrze ci służy 😉
jotka
To bardzo fajne autko, ma podwyższone zawieszenie, wymarzone do podróżowania i na polskie drogi miejskie. ;)
OdpowiedzUsuńwitaj Trawko💚
OdpowiedzUsuńcieszę się ogromnie, że napisałaś.. zwolnij Kochana, bo trzeba równoważyć siły.. koniecznie musisz znaleźć czas dla siebie ..
doskonale wiem, bo też zawsze byłam nadopiekuńcza, zawsze się martwię i służę radą .. ale wiem, że dzieci mają swoje życie
i same muszą podejmować decyzje..
- ściskam mocno, cudowności moc każdego dnia 🤗🍀😘
Gratuluję zakupu. Upodobanie dla ryb(Karaś, Karp), to rodzinna cecha? Utrata dodatkowych pieniędzy, to kłopot dla całej rodziny. Życzę synowi jak najszybszego znalezienia zatrudnienia, a Ty pomyśl o sobie. Lepiej się "rozsypać" i mieć szansę na pozbieranie, niż zakończyć życie, pozostawiając bliskich bezradnymi. Uściski.
OdpowiedzUsuńCzas płynie bardzo szybko...
OdpowiedzUsuńDbaj o siebie Kochana, bo zrowia nikt Ci nie zwróci. Ja też przyznaje czasem o tym zapominam. Ciągle gdzies biegam załatwiam. Do lekarza wybieram się jak Sojka za morze. Trzymaj się ciepło i zdrowo . Przytulaski
OdpowiedzUsuńZdrowych, spokojnych świąt i pomyślnego Nowego Roku.
OdpowiedzUsuńTen wiersz opisuje również mnie... aktualnie...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Pola
Nie czekaj by odnaleźć siebie by się zatrzymać każdy kolejny dzień będzie trudniej się zatrzymać wiem co piszę z własnego doświadczenia. Pozdrawiam serdecznie 🙂
UsuńWiele z nas jest w takim stanie.Trzymajmy się.Powodzenia dla syna w znalezieniu pracy , jest trudno ale trzeba być dobrej myśli.
OdpowiedzUsuńPrzytulam Cię mocno ❤️ W Twoich słowach jest tyle siły, ale też tego zwyczajnego ludzkiego zmęczenia… Pamiętaj, że Ty też jesteś ważna i masz prawo czasem się zatrzymać, odetchnąć i zadbać o siebie. Nie musisz zawsze być silna dla wszystkich. 🌷
OdpowiedzUsuńA „Karpiowi” życzę wielu bezpiecznych kilometrów 🚗❤️, choć doskonale rozumiem sentyment do „Karasia” — pewnych samochodów, chwil i wspomnień po prostu nie da się zastąpić.
A jeśli chodzi o syna… ❤️ Bycie mamą chyba już zawsze oznacza, że bardziej przeżywamy niż nasze dzieci. Dobrze, że jesteś obok — nie po to, żeby decydować za niego, ale żeby wiedział, że ma w Tobie wsparcie, kiedy będzie go potrzebował. I wierzę, że jeszcze wiele dobrych rzeczy przed Wami. 🍀
A Tobie życzę przede wszystkim, żebyś znalazła w tym całym zabieganiu trochę czasu dla siebie. Bo naprawdę jesteś ważna. ❤️
Dużo się u Ciebie dzieje… Dbaj o siebie! Trzymam kciuki za Ciebie i syna! 🍀
OdpowiedzUsuńNiestety nader często ulegamy złudzeniu "bycia niezastąpionymi" . To musi być bardzo wyczerpujące – żyć z poczuciem, że w każdej chwili można "paść z braku sił". Może pora uświadomić sobie, że jak upadniesz z wyczerpania to już nikomu nie pomożesz? Kolejna prawda jest taka , że ci wszyscy dla których tak się eksploatujesz dadzą sobie radę, będą żyć dalej i świetnie sobie poradzą bez Ciebie - choćby tylko dla tego , że nie będą mieli innej alternatywy. Bo tak to już jest , że ci inni rzadko przejmują odpowiedzialność gdy mają obok siebie kogoś kto stale wyręcza ich, nawet kosztem własnego zdrowia. W życiu jak w samolocie obowiązuje zasada "maski tlenowej" - najpierw musisz założyć maskę sobie, żeby móc pomóc komuś innemu. :)
OdpowiedzUsuńPonieważ znam ten stan z autopsji pozwolę sobie powiedzieć tylko : Twoje ciało w tak bolesny sposób mówi Ci "STOP" ... nie lekceważ tego.
OdpowiedzUsuńnie wiem czemu ten komentarz tu wskoczył ...pisałam go do wpisu Mała Mi
Usuń