czwartek, 14 stycznia 2021

daje rade

 

trawiasta nadal walczy z zębem
ząb nadal w gębie
kolejny antybiotyk
i do tego coś na bakterie beztlenowe czy jakieś tam
pokorna jestem przyjmuje wszystko
jest lepiej ale ja się pytam kiedy będzie bez bólu
jeszcze trochę to nie będzie mi potrzebny stomatolog a psychiatra
bo co jak co ale trawiasta do cierpliwych nigdy nie należała
a do zęba już mi sie kończy cierpliwość
i  jeszcze jedna noc z bólem i psychiatryk gwarantowany
ale obiecałam sobie ze jak dziś zaboli to wezmę coś od bólu
bo jak będę dalej sypiać po 3 h na noc to długo nie pociągnę


a żeby nie było ze ja tylko marudzę
to trawiasta jedzie do Łodzi w poniedziałek
a co tam jadę do Czarodzieja
i przy okazji do gorseciarki
tak trawiasta postanowiła sprawić sobie prawdziwy gorset
taki szyty na miarę przez profesjonalistkę 


no i zimę mamy jest biało mroźno bosko
tak powinna wyglądać zima

niedziela, 10 stycznia 2021

Karol

 


kim był Karol hmmm
nie wiem jak to opisać
nie wiem jak to ując w słowa
pojawił się w moim życiu jakieś 18 lat temu
był w nim krótko ale bardzo intensywnie
i nie chodzi tu o sex a bardziej o bycie
to on młodej kobiecie pokazał jak powinien wyglądać związek
to on nauczył mnie walki o siebie
to jemu oddałam swoja dusze
ale kiedyś był dzień kiedy pożegnał się i wyszedł
i już nigdy nie wrócił telefon zamilkł a mi pękło serce
oj strasznie długo się zbierałam po tym
każde wspomnienie o nim sprawiało ze łzy płynęły
nie wiedziałam co się dzieje z nim
gdy pojawił się portal nasza klasa okazało się ze ma juz żonę
cieszyłam się ze jest szczęśliwy ze ułożył sobie życie
i mimo ze ja cierpiałam to było nie ważne ważniejszy było on i jego szczęście
nie pisaliśmy nie rozmawialiśmy tak było lepiej
 ja nie byłam na to gotowa
wystarczało mi to że on jest szczęśliwy
ja nauczyłam się o nim mówić bez łez na twarzy
mijały kolejne lata pojawił się fb ale nie byliśmy znajomymi jeszcze nie
to on wysłał zaproszenie jakieś 4 lata temu
ale nie  było rozmowy ja nie miałam śmiałości a on nie pytał
jakiś rok temu zapytał co u mnie  wymiana kilku zdań i tyle 
i na tym sie zakończyło ja nie naciskałam on nie ciągnął
i tak było dobrze
przed świętami zaczął więcej pisać i tak to trwa 
on nadal jest ten sam spokojny opanowany po układany
a ja nie jestem już taka sama
jestem inna bardziej wredna pewna siebie uparta
i to dzięki niemu nauczyłam się ze ja tez jestem coś warta
to jego nauki nie poszły w las jestem mu za to bardzo wdzięczna
napisałam mu ze się go boje  ze wiem ile mnie kosztowało jego odejście
a on nic nie oczekuje po prostu jest
i ten jego spokój który i mi się udziela
dobrze na mnie wpływają rozmowy z nim takie spokojne
wyciszają się złe emocje zaczynam spać spokojniej
zawsze miał na mnie dobry wpływ i to się nie zmieniło
ale czy jestem gotowa usłyszeć jego głos? nie wiem...



kiedyś Karol dał mi medalik
powiedział bym z szyi zdjęła krzyżyk
ze starczy ten co mam na ramionach
przez te 18 lat jeszcze dwa inne medaliki nosiłam
ale zawsze gdy było mi ciężko gdy coś złego się działo
zakładałam medalik od Karola
czułam się wtedy mocniejsza pewniejsza
i czułam że ktoś  czuwa i daje siłę

wtorek, 5 stycznia 2021

styczeń

 

"- Dzisiaj był Trudny Dzień - powiedział Puchatek.
Przerwał.
- Chcesz o tym porozmawiać? - zapytał Prosiaczek.
- Nie - odpowiedział Puchatek po chwili - Nie, nie wydaje mi się.
- W porządku - powiedział Prosiaczek, po czym podszedł i usiadł obok przyjaciela.
- Co robisz? - zapytał Puchatek.
- Właściwie to nic - odpowiedział Prosiaczek - Po prostu wiem jak to jest mieć Trudny Dzień. Ja też często nie lubię o tym mówić podczas mojego Trudnego Dnia.
- Ale wiem też - ciągnął dalej Prosiaczek - że Trudne Dni są znacznie łatwiejsze, gdy wiesz, że masz obok kogoś bliskiego. A ja zawsze będę tutaj dla ciebie Puchatku.
I jak tak Puchatek siedział, przepracowując w głowie swój Trudny Dzień, podczas gdy obok w ciszy siedział Prosiaczek, machając swoimi krótkimi nóżkami... pomyślał, że jego najlepszy przyjaciel nigdy nie miał więcej racji."


popadało śniegu
można by powiedzieć zima przyszła
radość to dla dzieci
choć i mnie cieszy biały puch
jest jakby jaśniej  jakby weselej

czwartek, 31 grudnia 2020

koniec roku

 

koniec roku
każdy robi podsumowania
i postanowienia na Nowy Rok
a ja nie robię takich rzeczy
porostu żyje i ciesze się każdym dniem
bo przecież każdy rok ma swoje dobre i złe dni
w każdym roku coś się wydarzy
coś co upodli i coś co uniesie
po prostu takie jest życie i nic na to nie poradzimy 
trzeba doceniać dobre chwile
i krótko pamiętać złe


wiec doceniajmy to co mamy
kochajmy się i uśmiechajmy do siebie
bo życie potrafi być piękne



a ja mam Nowy Rok zaczynam z książką
dostałam piękny zestaw na urodziny 
 
 

 

wtorek, 29 grudnia 2020

i po świetach

 

już nie poruszają mego serca twoje słowa
nie przyspiesza bicia jak kiedyś twój dotyk
słyszałam na swój temat już chyba wszystko
prawdę i  nieprawdę
piękne słowa i te pełne goryczy
pełne miłości i nienawiści
wiem ze dla niektórych będę zawsze nikim
a czy dla kogoś będę wyjątkowa?


były święta i po świętach
strach na wagę stanąć
ale obiecuje trawiasta sie weźmie za siebie
i będzie jak ździebełko
ale na razie ząbek trzeba zrobić ząbek
jest już lepiej bo już nie boli
ale za to trawiasta zrobiła się nie symetryczna
to znaczy zaczęłam puchnąc po stronie tej czwórki
jutro mam wizytę u stomatologa zobaczę co to będzie

piątek, 25 grudnia 2020

grudzień

bądź mi przyjacielem na wyciągnięcie dłoni
bądź mi przyjacielem na dobre i złe
chce czuć ze jesteś nawet jak milczysz
bądź mimo wszystko 
gdy płyną łzy przytul
gdy potrzebuje wygadać się wysłuchaj
ale gdy będę potrzebować kopa to daj go
jak trzeba krzyknąć bym podniosła się z ziemi
ZRÓB TO 
bo przyjaciel nie tylko głaszcze

mój dentysta bardziej uparty niż ja
walka z zębem trwa
już ostatnio w akcie desperackim z bólu
wylądowałam u innego dentysty
bo mój nie przyjmował 
a święta na karku 
i co ten tez się okazał uparty
bo ja mowie "rwij" a on "szkoda"
gdy wyszłam z gabinetu dalej z zębem
mąż się załamał i zaproponował ze sam wyrwie 
powiercili posprawdzali i antybiotyk dali 
i czekamy do 30 grudnia do kolejnej wizyty
  


wtorek, 15 grudnia 2020

ja

nie umiałeś przejść obojętnie

musiałeś zaczepić

niby nic zwykła rozmowa

ale ja głupia nie jestem ślepa tym bardziej 

widziałam jak mierzyłeś  mnie wzrokiem 

wiedziałam jak patrzyłeś pytająco 

dla kogo sie tak odstroiłaś 

a ja przecież  tylko czerwone paznokcie sukienka i uśmiech 

tak wiem cholernie zastanawiał ciebie ten uśmiech

jak jak to możliwe by ktoś taki jak ja się uśmiechał prawda?  

a ja po prostu doceniam to co mam  i ciesze się małymi rzeczami




nigdy chyba nie pokazywałam swojej twarzy tu na blogu 

i pewnie to jedyne zdjęcie jakie tu wrzucę na chwile

ale jakieś dwa tyg temu znowu udało mi się oddać 450ml 

i takie chwile mnie cieszą