Syn jak pisalam szybciej sie ogarnął niż ja
W piątek jeszcze coś karaś czyt.auto zaczął szfankować
Nasz mechanik zawiesił dzialalnosc bo buduje dom
Musieliśmy szukac kogos innego
Znalazłam p.T co autko obejrzał zajrzal czy to ta rura co wszyscy mówili
I dzis zasmucil nas że tamto było tylko poluzowane i problem jest głębszy
I że on sobie z tym nie poradzi bo nie ma maszyny specjalnej do tego
Ale zadzwonił po swoich znajomych dał znac gdzie to mogą nam zrobić
I to tak szybciej a nie za dwa miesiące
W moim mieście tylko dwuch na dziesiątki mechaników ma to urządzenie
p.T okazał się uczciwy bo nie chciał nic za swoją prace ale od slowa do słowa wreszcie powiedział 20 zł co dla mnie bylo smieszną ceną
Pojechaliśmy tam gdzie nam kazano po rozmowach i obejrzeniu naszego karasia koleś powiedzial co mu jest
Potwierdził to co p.T no i autko zostało jest szansa ze w środę je odzyskamy
Syna troche to przybilo ze brak pracy ze karaś
Ale aplikowal dziś trzy cv do jednej firmy
Bo tam potrzebowali na 4 stanowiska
Trzy synowi przypadly do gustu i spełniał wymagania
Więc może na któreś go przyjmą teraz tylko czekać
Kazałam synowi szukać pozytywów to ze karaś sie popsuł to nie tragedia
Ważne że udało sie znaleźć kogoś do zrobienia szybko
To ze p.T niezdarł z nas i to ze pomógł znaleźć innego to tez pozytyw
Przecież kiedyś będzie lepiej jeszcze się wszystko ułoży
Po burzy zawsze wychodzi słońce prawda?

