ciepło... duszno... burzowo...
no jak dla mnie ciężko
lubię słońce lubię ciepło
ale burza to nie dla mnie
każdą wolną chwile spędzam na działce
dziś musiałam przesadzić wisterie
bo pnącze piękne ale cos za bardzo szaleje
i tak pomyślałam ze nie dobrze mu będzie tu gdzie jest
wiec szpadel w ruch i znalazłam mu dogodniejsze miejsce
gdzie będzie się mogło piąć bez ograniczeń
i słoneczka będzie miał co niemiara
no i żeby nie było że wolne miejsce jest
kupiłam sobie powojnik niebieski śliczne pnącze
a lilie zaczęły pokazywać swoje piękno kwitnąc
środa, 12 lipca 2017
środa, 5 lipca 2017
środa
stałam się milcząca
syn nawet to zauważył
uciekam od ludzi do swojego raju
i nie ważne że deszcz
że grzmi a ja boje się burzy
po prostu tam zajmując dłonie zajmuje i umysł
bo w środku tęsknota krzyczy
a to moje róże jeszcze 5 nie zakwitło ale już już niebawem bo pąki maja
syn nawet to zauważył
uciekam od ludzi do swojego raju
i nie ważne że deszcz
że grzmi a ja boje się burzy
po prostu tam zajmując dłonie zajmuje i umysł
bo w środku tęsknota krzyczy
wtorek, 4 lipca 2017
39.5
jak nigdy nie było mnie miesiąc
i działo się u mnie działo
były wzloty i upadki
a teraz nastała cisza przed burza
w sierpniu kolejne badania i nerwówka
no ale na razie żyje dniem dzisiejszym
w sobotę zrobiłam urodziny 39.5
tak tak dokładnie 39.5
jestem z 1 stycznia a ze to nie był dobry czas by świętować
a 40 obchodzić nie chce wiec niestandardowo obchodziłam 39.5
bałam się denerwowałam czy wszystko się uda
czy pogoda dopisze bo spotkanko było na działce
ale mimo ze czasami troszkę pokropiło
wszyscy bawili się przednio
faceci popili w sobotę każda musiała swojego odstawić do domu
i każdemu facetowi urwał się film
wiec kobietki tak spontanicznie spotkały się w niedziele
oj i wtedy kobietki porządziły
wiec dwa dni imprezka trwała i było super
długo będzie wspominane te 39.5 oj długo
teraz nastała cisza i chyba jej troszkę potrzebuje
potrzebuje jeszcze powrotu tu do mego świata
chcę znowu zacząć pisać tak po prostu z serca
bo wiem że to mi pomoże
bo wiem że tu znajdę ukojenie
musze wyrzucić z siebie emocje i te dobre i złe
i działo się u mnie działo
były wzloty i upadki
a teraz nastała cisza przed burza
w sierpniu kolejne badania i nerwówka
no ale na razie żyje dniem dzisiejszym
w sobotę zrobiłam urodziny 39.5
tak tak dokładnie 39.5
jestem z 1 stycznia a ze to nie był dobry czas by świętować
a 40 obchodzić nie chce wiec niestandardowo obchodziłam 39.5
bałam się denerwowałam czy wszystko się uda
czy pogoda dopisze bo spotkanko było na działce
ale mimo ze czasami troszkę pokropiło
wszyscy bawili się przednio
faceci popili w sobotę każda musiała swojego odstawić do domu
i każdemu facetowi urwał się film
wiec kobietki tak spontanicznie spotkały się w niedziele
oj i wtedy kobietki porządziły
wiec dwa dni imprezka trwała i było super
długo będzie wspominane te 39.5 oj długo
teraz nastała cisza i chyba jej troszkę potrzebuje
potrzebuje jeszcze powrotu tu do mego świata
chcę znowu zacząć pisać tak po prostu z serca
bo wiem że to mi pomoże
bo wiem że tu znajdę ukojenie
musze wyrzucić z siebie emocje i te dobre i złe
niedziela, 4 czerwca 2017
emocje....
pisanie zawsze mi pomagało
zawsze pomagało mi przetrwać trudniejsze chwile
zawsze dawało ukojenie i pomagało zrozumieć siebie
ostatnio mało pisałam ciągle gdzieś cos w sobie dusiłam
a to jednak nie jest dobre
nie jest ...
rozpadłam się w pył wczoraj
byłam cieniem samej siebie
i rozmowa z M nie dała mi ukojenie
dziś wyszłam z łóżka po 11stej
nie umalowana nie uczesana włóczę się po mieszkaniu
nie potrafię się skupić nie potrafię zebrać myśli
łzy rodzą się w kąciku oczu
założyłam słuchawki by muzyka zagłuszyć myśli
ale to niewiele daje
może po prostu musze się wypłakać
może czas dać upust emocjom tym negatywnym co mnie duszą
a może warto na bieżąco wyrzucać z siebie emocje
by nie dusiły by nie ciążyły by nie wyciskały łez
czy ja się kiedyś nauczę myśleć o sobie...
zawsze pomagało mi przetrwać trudniejsze chwile
zawsze dawało ukojenie i pomagało zrozumieć siebie
ostatnio mało pisałam ciągle gdzieś cos w sobie dusiłam
a to jednak nie jest dobre
nie jest ...
rozpadłam się w pył wczoraj
byłam cieniem samej siebie
i rozmowa z M nie dała mi ukojenie
dziś wyszłam z łóżka po 11stej
nie umalowana nie uczesana włóczę się po mieszkaniu
nie potrafię się skupić nie potrafię zebrać myśli
łzy rodzą się w kąciku oczu
założyłam słuchawki by muzyka zagłuszyć myśli
ale to niewiele daje
może po prostu musze się wypłakać
może czas dać upust emocjom tym negatywnym co mnie duszą
a może warto na bieżąco wyrzucać z siebie emocje
by nie dusiły by nie ciążyły by nie wyciskały łez
czy ja się kiedyś nauczę myśleć o sobie...
poniedziałek, 29 maja 2017
cisza...
było w biegu ciągle intensywnie i do przodu
a dziś... dziś nastała cisza tak moja cisza
telefon milczy i w domu spokojniej
na działce tylko ja i moje rośliny
dobrze mi z ta ciszą
wiat porusza kwiatami co pną się ku górze do słońca
drzewa bujają się leniwie w jego podmuchu
tak wiatr ma swoja moc daje tak wiele
i wytchnienie w upalne dni i niszczyć potrafi
jego siły nikt nie okiełzna nie zatrzyma
kocham wiatr może dlatego ze jest tak nieprzewidywalny
może dlatego ze nikt go nie ujarzmił
wiatr jego siła i moc...
ja człowiek uzależniony od kwiatów mam zakaz ich kupowania
mąż wyraził zgode tylko na mięte
i na to dostałam oficjalne pozwolenie
a ze moja mieścina to dziura i tylko mięta cytrynową i pieprzową jest
to od czego net jest i kupiłam mięty różne rodzaje
-truskawkowa
-jabłkowa
-imbirowa
-wiśniowa
-czekoladowa
-waniliowa
-ananasowa
-pomarańczowa
i tylko czekać aż przyjdą moje cudeńka
a dziś... dziś nastała cisza tak moja cisza
telefon milczy i w domu spokojniej
na działce tylko ja i moje rośliny
dobrze mi z ta ciszą
wiat porusza kwiatami co pną się ku górze do słońca
drzewa bujają się leniwie w jego podmuchu
tak wiatr ma swoja moc daje tak wiele
i wytchnienie w upalne dni i niszczyć potrafi
jego siły nikt nie okiełzna nie zatrzyma
kocham wiatr może dlatego ze jest tak nieprzewidywalny
może dlatego ze nikt go nie ujarzmił
wiatr jego siła i moc...
ja człowiek uzależniony od kwiatów mam zakaz ich kupowania
mąż wyraził zgode tylko na mięte
i na to dostałam oficjalne pozwolenie
a ze moja mieścina to dziura i tylko mięta cytrynową i pieprzową jest
to od czego net jest i kupiłam mięty różne rodzaje
-truskawkowa
-jabłkowa
-imbirowa
-wiśniowa
-czekoladowa
-waniliowa
-ananasowa
-pomarańczowa
i tylko czekać aż przyjdą moje cudeńka
czwartek, 18 maja 2017
maj
czasem jeden telefon potrafi zmienić życie
czasem jedno przypadkowe spotkanie
jedna rozmowa na chodniku potrafi tak wiele zmienić
pół roku temu taki telefon zmienił moje życie
to był telefon od lekarza
potem była przypadkowa rozmowa
z kimś kogo znałam lata
a jednak ta jedna rozmowa zmieniła wiele
potem był telefon co zmienił jeszcze więcej
i tak jest do dziś zmieniło się moje życie
przewróciło o 180 stopni
ale dziś mogę powiedzieć ze widocznie tak miło być
bo nic nie dzieje się bez przyczyny wszystko ma swój czas
dziś cieszę się ogrodem i tym wszystkim co nim związane
lubię spędzać tam czas ten mój spokojny czas
cieszę się pogodą słoneczkiem i wieczornym chłodem
stałam się jak dziecko coraz więcej doceniam
bo nie znamy jutra nie wiemy co nas czeka
trzeba nauczyć się cieszy tym co teraz
i iść dalej do przodu z podniesiona głową
mam plan w sobotę zrobić sobie całodzienny wypad na rower
i pogodę piękna zapowiadają
więc tylko się cieszyć
czasem jedno przypadkowe spotkanie
jedna rozmowa na chodniku potrafi tak wiele zmienić
pół roku temu taki telefon zmienił moje życie
to był telefon od lekarza
potem była przypadkowa rozmowa
z kimś kogo znałam lata
a jednak ta jedna rozmowa zmieniła wiele
potem był telefon co zmienił jeszcze więcej
i tak jest do dziś zmieniło się moje życie
przewróciło o 180 stopni
ale dziś mogę powiedzieć ze widocznie tak miło być
bo nic nie dzieje się bez przyczyny wszystko ma swój czas
dziś cieszę się ogrodem i tym wszystkim co nim związane
lubię spędzać tam czas ten mój spokojny czas
cieszę się pogodą słoneczkiem i wieczornym chłodem
stałam się jak dziecko coraz więcej doceniam
bo nie znamy jutra nie wiemy co nas czeka
trzeba nauczyć się cieszy tym co teraz
i iść dalej do przodu z podniesiona głową
mam plan w sobotę zrobić sobie całodzienny wypad na rower
i pogodę piękna zapowiadają
więc tylko się cieszyć
środa, 10 maja 2017
zima w maju
no ja rozumiem zmienna pogodę
no ja rozumiem kwiecień pleceń ale maj
połowa maja a u mnie zima
wczoraj wszystko poprzykrywałam
bo truskawki mi kwitnąć zaczęły
róże od mrozów zabezpieczyłam
no i na mróz byłam gotowa ale na taki śnieg to nie
dziś nawet dzieci bałwana ulepiły przed blokiem
no oszalała pogoda jak nic oszalała
a mnie cholerka przewiało i leże plackiem
po domu chodzę w ślimaczym tępię i do tego wykrzywiona
lubię nasze poranki
lubię poranna kawę w Twoim towarzystwie
Twój uśmiech w drzwiach
i Twój spokój...
a to zima w maju
proponuje kubek gorącej Herbaty z sokiem malinowym albo z cytryną i miodem
no ja rozumiem kwiecień pleceń ale maj
połowa maja a u mnie zima
wczoraj wszystko poprzykrywałam
bo truskawki mi kwitnąć zaczęły
róże od mrozów zabezpieczyłam
no i na mróz byłam gotowa ale na taki śnieg to nie
dziś nawet dzieci bałwana ulepiły przed blokiem
no oszalała pogoda jak nic oszalała
a mnie cholerka przewiało i leże plackiem
po domu chodzę w ślimaczym tępię i do tego wykrzywiona
lubię nasze poranki
lubię poranna kawę w Twoim towarzystwie
Twój uśmiech w drzwiach
i Twój spokój...
a to zima w maju
proponuje kubek gorącej Herbaty z sokiem malinowym albo z cytryną i miodem
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























