piątek, 9 sierpnia 2019

sierpień

jak to mówią sezon ogórkowy za mną
ale pomidorowy trwa
zaraz będzie trzeba buraki robić
ja zawsze sobie znajdę zajecie
dziś walczyłam z gruszkami w syropie
mąż przywiózł mi gruszki to przerobiłam
ale trwogi to mi syn dziś narobił
bo wrócił z pracy i oznajmił ze miał wypadek
jechał z szefem i dzik wybiegł chcąc go uniknąć
walnęli w pobocze w pień samochód do kasacji
syn był przestraszony  i bolało go w klatce
przypuszczalnie po pasach i po poduszce bo się otworzyła
ale dla swojej spokojności pojechaliśmy na SOR
i natknęliśmy się na nie miłego lekarza
powiedziała bym nawet wyniosłego i chamskiego
ale gdy na lekarza pytanie jak się pan czuje
syn opowiedział ze jest skonfundowany
lekarz popatrzył na mnie jak by nie rozumiał co syn mówi
i zapytał syna czego oczekuje
to syn kulturalnie ze chce wiedzieć czy nic mu nie jest i tyle
lekarz łaskawie zlecił rentgen płuc i żeber
okazało się ze syn jest dość mocno po obijany
ale nie ma żadnych złamań ani uszkodzeń
nie oczekiwaliśmy niczego wielkiego
tylko by obejrzał go fachowiec
ale zachowanie lekarza było tragiczne
z nerwów boli mnie głowa i gdy już emocje opadają  płyną łzy
jestem matka i martwię się o syna mimo ze jest dorosły



czwartek, 25 lipca 2019

pracowicie

czas przetworów w pełni
trawiasta ciągle cis znosi z działki
a to fasolka szparagowa a to ogórki
cukinie rosną jak szalone i pomidory dojrzewają
wiec nie narzekam na brak zajęcia
co dzień jakieś słoiki znoszę i wynoszę do piwnicy
dziś sąsiadka zaproponowała ze podzieli się jabłkami
bo ma na wsi gdzieś dużo wiec przyjęłam ochoczo
co prawda niewielkie ale na sok idealne
przywieźli mi pod bok wieczorem to tylko się cieszyć
no i właśnie posadziłam swoje cztery litery
ale soki zrobiłam miałam jeszcze trochę czarnej porzeczki
wiec musze przyznać pyszne soki wyszły
ogórki zrobione i już wyniesione
fasolka szparagowa już umyta i obrana czeka do jutra
bo musze jeszcze przynieść z działki cebule i marchew
a dziś już mi ręce odpadały jak znosiłam to co urosło
ale rana biorę się za robienie sałatki z fasolki


zdarzają mi się chwile kiedy jest mi gdzieś trudniej
i wtedy zabieram się i idę na działkę
tam odpoczywam poukładam trochę puzzle
a to pogrzebie w ziemi
albo zwyczajnie napije się kawy
staram się odcinać od złych myśli
wyciszyć a jak trzeba ukradkiem otrzeć łzę

ostatnio spotkałam dawno nie widziana koleżankę
maja dwie córeczki z in vitro i po 8 latach  na 40tke zaszła w ciąże
naprawdę fajna dziewczyna wiec ucieszyło mnie ich szczęście
wiedziałam jak bardzo się starali zanim podjęli decyzje o in vitro
i tak gadka szmatka i wreszcie nie wytrzymała i zadała mi pytanie
"to prawda co mówią na wsi ze miałaś raka i ze chorujesz teraz na cos w mózgu "
ucieszyła mnie jej szczerość
ze nie snuła domysłów  i zapytała wprost
powiedziałam jej jak się sprawy maja a ona z przerażeniem powiedziała
"nigdy bym nie pomyślała ty zawsze uśmiechnięta pełna życia  "
no i tak mnie postrzegają ludzie wiecznie uśmiechnięta i energiczna
i tak niech będzie tak jest lepiej ludzie nie musza widzieć łez
zapytała mnie tylko czy to prawda ze zmienia się myślenie po takich diagnozach
ze człowiek inaczej patrzy na życie ludzi  i świat
tak to jest prawda w moim przypadku zmieniło się wiele
dziś wiem kto przyjaciel prawdziwy  na kogo mogę liczyć
a kto tylko z litości był bolała prawda ale jestem silniejsza


a na mojej działce zakwitła lilia nazwałam ją białą damą
piękne kwiaty i strasznie mocny zapach ma
a róża posadzona w tym roku urzekła mnie po deszczu
wiem ze to może głupie ale ja umiem się zachwycić i ucieszyć nawet kwiatem







poniedziałek, 15 lipca 2019

poniedziałek

z zabicia nici
a bo jedna mnie uspokajała
i gorącą herbatkę pic kazała
aż takiego trawiastego to od razu mi lepiej było
druga kusiła drożdżówką
no i jak tu iść się zabijać jak czekają
wiec dziś co prawda ciężko ciężko ale ogarnęłam
z łóżka wychodzić nie chciałam
ale raj czekał wiec poszłam
i tam jak się pogrzebie w ziemi  od razu lepiej
wiec na jutro już mam plan
wiec rano się ogarnę i ruszę na działkę
mam kilka rzeczy do zrobienia
trzeba cos przesadzić dosadzić no jak tona działce
dziś pozbierałam trochę plonów
ogórki obrodziły i fasolka cukinia tez jest
no i pomidorki już dojrzewają wiec cieszy mnie to
kwiaty zachwycają kolorami
i troszkę się nimi pochwale








i może dla niektórych  to nic wielkiego
ale ja lubię swój raj

środa, 26 czerwca 2019

do przodu mimo wszystko

do piątku jeszcze trochę
nic innego nie zostaje jak tylko czekać
nerwy są i nie ma co ukrywać
do tego co drugi dzień się z mężem kłócimy
oczywiście przez teściowa i męża brata
mąż nadal jest mami synkiem i tylko ona się liczy
po sobotniej awanturze poddałam się i mam dość
po 20 latach powiedziałam teściowej co o niej myślę
wiem ze to co najmniej 18 lat za późno
ale przelała się czara już starczy deptania mnie
męzowi powiedziałam ze niech wybiera mamusia z bratem czy ja z synem
nie zdeklarował się nic nie powiedział
ale nasz syn jest już dorosły i pierwszy raz się zdeklarował
powiedział mi ze jest po mojej stronie
jak płakałam po kolejnej kłótni a mąż wyszedł
syn wyciagna mnie na lody
mówi ze lody zawsze pomagają  coś w tym było
gdy wróciliśmy do domu syn powiedział mężowi
ze może czas i pora odpuścić sobie
mąż był zdziwiony i nie wiedział co ma odpuścić
syna słowa "babcie i wujka bo oni niszczą nasza rodzinę "
nie wiem czy mąż zrozumiał ze syn tez ma dość tego wszystkiego
ze nie jest już dzieckiem i dużo rozumie
trzeba być twardym ale czasem brakuje mi sił


jeśli chodzi o mnie no cóż musiałam się wspomóc czymś na sen i spokojność
meliska z działki już nie działała
ale tylko przez dwa dni brałam żeby choć trochę spać i funkcjonować
pogoda jest jaka jest ale ja i tak aktywnie czas spędzam
i pozwoliłam sobie pojechać do Stoczka Klasztornego rowerem
pojechać do Matki Boski Pokoju  prosić o siły i by to przetrwać wszystko
po przejechaniu tych 35km toć ja ledwo żyłam
ale twarda byłam i dałam rade bo kto jak nie ja
po za tym trawiasta jest z tych co lekki makijaż maja zawsze
ale w niedziele poszalałam i poszłam normalnie całkiem naturalnie na działkę
i to był mój wielki błąd bo pogoda zdradliwa się okazała
i trawiasta cały poniedziałek ja hellboy wyglądała
i z jogurtem na twarzy chodziła
no ja pierwszy raz w życiu tak sobie twarz opaliłam
dziś już jest lepiej schodzi skóra ale wyglądam w miarę
i już wiem nigdy więcej tak nie poszaleje z brakiem makijażu

a dziś na obiad serwuje pierogi
ruskie do tego okraszone cebulką
i z truskawkami do tego bita śmietana
jak ktoś ma chęć zapraszam serdecznie
zrobiło mi się ich trochę dużo
ruskich 52szt a z truskawkami 56szt
wiec chętnie się podzielę






czwartek, 20 czerwca 2019

alimenty

no i trawiasta pomalowała
tradycyjnie zaskoczyła wszystkich
ale ze jak kiedy i ze już
no ale ważne ze zrobione i jest super
we wtorek dostaliśmy wezwanie z MOPU
bardziej mąż niż ja no ale poszliśmy razem
i co się okazało
męża kochany braciszek podał męża o alimenty dla matki
bo chce umieścić matkę w DOS a emerytura matki nie starczy
i pani z MOPS chce u nas przeprowadzić wywiad
no uwierzcie mi to przelało czarę
opadły mi nie tylko ręce ale i cycki
no i wyciągnęłam porządne działo
i powiedziałam mężowi ze w żadnym wypadku nie będziemy płacić
jeśli męża brat chce niech idzie do sądu dobrowolnie w żadnym wypadku
a jak pójdzie on do sadu wyciągniemy wszystkie brudy brata
mój mąż nie zdaje sobie sprawy ile mnie to kosztuje nerwów
męża bart chyba myśli ze my dobrowolnie będziemy płacić
ale ja nigdy się na to nie zgodzę
nie jestem obyta w prawie i tych sprawach rodzinnych
bo nigdy mi to nie było potrzebne
ale powiedziałam ze jak przyjdzie do spraw sądowych
to wezmę pożyczkę i wynajmę adwokata
nie pozwolę mężowi bratu zabrać nam tego co mamy
nie wiem ile jestem jeszcze znieść ze strony męża rodziny
ci co mnie znają tu dłużej wiedza ze nigdy nie było miedzy nami dobrych stosunków
męża bart z teściową zawsze knuli jączyli i sprawiali ze z mężem kłóciliśmy się
i teraz jest tak samo  od trzech dni kłócimy się
bo ja upieram się przy tym ze nie będziemy płacić dobrowolnie
a mąż najchętniej by mamusie wziął do domu
prędzej się z mężem rozwiodę niż mamusie jego pod swój dach przyjmę
wiele lat temu tez mało się z mężem nie rozwiedliśmy przez teściowa i barta jego
jeśli teraz tak się nie stanie to będzie cud






poniedziałek, 17 czerwca 2019

życie życiem a ja będę malować

dzieje się wiele a nawet więcej
sytuacja z teściowa daje popalić
i ci co mnie znają ze tam relacje zawsze były trudne
a teraz jeszcze bardziej utrudnia to męża brat
długo zajęło mi tłumaczenie mężowi ze już starczy
ze czas i pora bym wreszcie przestali go wykorzystywać
i śmiać się jeszcze ze jest durny
no i mąż musiał poczuć na własnej skórze
no i wreszcie staną okoniem
bo męża brat zabrał mieszkanie teściowej  zabrał garaż i działkę ogrodowa
oczywiście emeryturę teściowej tez męża brat bierze
ale oczywiście opieka nad teściową obarczał męża
i ja rozumiem ze to matka i trzeba pomoc ale teściowa jest wredna
i brat męża to bóg a mój mąż to śmieć
i gdy w nocy sąsiedzi zadzwonili już do męża
bo teściowa drzwiami o 2 w nocy trzaskała drzwiami
sąsiedzi wezwali karetkę
a męża brat nie odbierał telefonów
gdy mąż zadzwonił do niego to on z ironia
" to nie pierwszy raz nie będę jechał jak chcesz to idz "
ale mieszkanie jest oczywiście męża brata
poszliśmy a teściowa do nas z tekstem będę robiła co chce bo jestem u siebie
lekarz z pogotowia zasugerował DOP
mąż nie wytrzymał kazał bratu przyjechać
czekaliśmy na niego teściowa nas wyganiał i wyzwiskami obrzucała
gdy przyjechał brat męża oczywiście teściowa anioł
no i mąż chciał z bratem obrać jakiś front by może matke umiescic w DOS
lub opiekunkę załatwić by tez przychodziła
twierdził ze załatwiał i nikt się tym nie interesował z MOPSu
kazał mężowi by sam sobie załatwiał mąż powiedział ze czas i pora by razem to załatwiali
a nie wszystko na niego zwala i by poszli do DOP się dowiedzieć i MOPS
a nie każdy z osobna i by razem wszystko załatwiali ale niewiele się zmieniło
maz poszedł o 10 do MOPSu by się odwiedzić  czemu nikogo nie było z wywiadem
 i  okazało się ze jego brat dopiero tego samego dnia był o 8 by załatwić opiekunkę
do tej pory nic nie robił i kłamał tylko kłamał
no idiote z meza zrobił to przelało czarę
mąż wygarną bratu ze robi z niego idiote ze niczego nie załatwiał i w ogóle
to brat  powiedział mężowi by się nie interesował nie swoja własnością
no mąż wreszcie zaczął rozumieć ze brat ma wszystko w du.. i liczy się tylko kasa
zabrał wszystko mieszkanie działkę  garaż to niech chociaż się zajmie matka godnie
a nie takie cuda odwala zaznaczam ze męża brat ma dom tylko mu nie wiemy gdzie mieszka
bo kiedyś mnie wyzywając wykrzyczał mi ze nigdy się mąż nie dowie gdzie mieszka
my mamy tylko 32 m mieszkanie nie mamy warunków wziąć teściowej
poza tym ona zawsze mnie za nic miała i wiele złego nam wyrządziła 18 lat wstecz
żeby nie męża babcia(teścia matka) my byśmy się rozeszli bo teściowa z męża bratem tak mieszali i knuli
kiedyś byłam młoda i siedziałam cicho płakałam po kontach modliłam się
teraz już tak nie pozwolę im zniszczyć życia
i powiedziałam mężowi teściowa nie zamieszka z nami bo warunków brak
a ja na podłodze spać nie będę a teściowa jeszcze będzie mnie wyzywać
teściowa miała mieszkanie przepisała dla  męża brata całe 48m
wiec wybaczcie możecie mieć mnie za wredna suke ale nie wezmę teściowej do siebie
teściowa mimo ze przepisała mieszkanie na męża brata on tam nie mieszka
tylko gdzie ma dom z żona dzieci nie maja tylko koty
i nie mam nic przeciwko zwierzakom ale jego żona męża brata powiedziała ze nie weźmie teściowej bo ona chce w nocy spać i nie będzie teściowa wyzywać jej kotów
no sorry mi słów brak
ja syna na stancje nie wygonie by teściowa zamieszkała z nami
mogą mnie mieć za zła ale ja nie pozwole by zabrano nam nasz spokój



no to wyrzuciałam z siebie  wszystko wybaczcie


a jutro trawiasta postanowiła pomalować trochę sciany w pokoju
dziś kupiłam próbnik farby magnat  najnowszej hybrydowo lateksowej
i gdy niby decyzja podjeta  poszłam kupic więcej farby
okazałam się ze do tego co ja chce będzie  lepsza magnat ceramiczna
no i zaczęło się bo ja już kolor miałam wybrany niejaki Ekspresyjny Onyks
ale tej  w wersji ceramicznej nie ma
wiec trwiasta podjęła męska decyzje i kupiła Jaspis Picasso
trochę się rózni od pierwszej nie tylko tym ze jedna głęboki mat a druga tylko mat
ale i odcieniami szarości ale mężowi się podoba wiec będzie pięknie
jutro będę szalała z taśmami foliami i walkami